mjacek2013(napisz)interia.pl
napisz list

Treść 11-20 z 24.
07-02-2016 21:11 h
ja ( Polska )

Profesor Rafał Krawczyk rafal.krawczyk@poczta.lazarski.pl

Panie Profesorze !

Jestem geologiem, mam 48 lat, żonaty, 3 dzieci – 22,22,20. Jestem niby chrześcijaninem bo wychowywano mnie w tradycji katolickiej – ale bliżej mi do buddyzmu i hinduizmu i do mistyków wschodu niż zachodu. Nie wierzę w liczne mity i bajki monoteizmu. Wierzę w inkarnację i reinkarnację – w mistykę sięgającą bytów jasnych i ciemnych – bo zarówno ciemna jak i jasna moc istnieją. Od dziecka wiem, że ‘nie jestem tu po raz pierwszy i że po coś tu jestem’ – to po coś już się w dużej mierze wypełniło.
Przeczytałem z zainteresowaniem powieść ‘Jadeitowy Budda’. Kunszt Pana wiedzy historycznej, politycznej i ekonomicznej oraz wiedzy o religiach i niesamowity polot pisarski pozwoliły stworzyć to piękne dzieło, które czyta się jednym tchem. Dziękuję za tak realistyczny obraz świata i człowieka.
Ma Pan zapewne świadomość, że Imperia rządziły i wciąż rządzą tym Światem na zasadzie ‘dziel i rządź’ i na zasadzie panowania lichwy – a nie duchowość, dharma, przykazania, mistyka, które jedynie wplatają się w losy Świata delikatnym powiewem prawdy lub mitu i bajki aby Ludzkość nie przepadła zupełnie. Model jaki przerabia ta planeta to model Imperiów – rodzących się i upadających w strugach krwi niewinnych ludzi. Tej planecie w związku z tym daleko do doskonałości bo model panowie-nadzorcy-niewolnicy jak ta hydra wciąż i wciąż się odradza. Nawet rewolucje pożerające własne dzieci nic nie wskórały w tym temacie lecz pogarszały sprawę. Jedynie wyższe wartości ludzkie reprezentowane przez prawo dharmy, przykazania, zasady Upaniszad i innych starożytnych nauk duchowych – i obecnych też – mogą przywrócić duchowość na takim poziomie aby człowiek był dla człowieka człowiekiem, a nie wilkiem, nie obrażając wilków. Mam swe własne natchnienia, przemyślenia i teorie w tym względzie. Moją duchowością – doświadczeniami mistycznymi – też przeszedłem przez Otchłań i Ciemność-Piekło oraz przez stare i nowe Nieba. Ulżyłem też strasznej doli wielu dusz zamkniętych w Ciemności jak bodhisattwa - Kszitigarbha . Zapłaciłem za to prawie życiem, a na pewno zdrowiem.
Piszę książkę [a w zasadzie redakcja będzie ją pisać bazując na moich materiałach] o mistyce, naszej niewoli na Ziemi, prawie, nieśmiertelności, … - pozwolę sobie zamieścić poniżej kilka sentencji. Reszta najbardziej aktualna na chomiku http://chomikuj.pl/mjacek2013/Dokumenty i część na stronie www.przeslanie.com .
Interesuje mnie co Pan myśli o kwestiach nieśmiertelności duszy i ciała. Interesuje mnie co Pan uważa na temat naszej niewoli na Ziemi i jakie Pan widzi drogi wyjścia i uwolnienia się z sideł wszelkiego typu Imperiów [i ziemskich i pozaziemskich].
Serdecznie pozdrawiam
Jacek – Mieczysław Jacek Skiba

25-01-2016 17:10 h
wewe
www: ezowymiar.pl

Dobra strona.

09-01-2016 09:03 h
ja ( Poland )

mój list do Osoby cierpiącej z powodu implantów jak i ja.

Witaj

Mam pisk w mózgu od 2005 roku jak hamujący pociąg [bardzo wielu ludzi to ma]. Wcześniej było przez 5 lat coś w stylu buczenia, a raczej w stylu takim jakby tryby maszyny pracowały. Według moich informacji są to implanty z wyższego 4-tego wymiaru też cielesnego ale bliższego światłu niż ciężkiej materii [my żyjemy obecnie w 3-cim wymiarze ciężkiej materii]. Implanty to efekt działań destrukcyjnych złych kosmitów z Imperium Oriona, które eksploatuje bez litości rasę Ludzi na Ziemi. Oni uważają się za naszych bogów chociaż są bestiami. A Prawdziwy Bóg Jest Miłością - Pełnią - i w nas mieszka - w naszych duszach. Oni nas wykorzystują i jednocześnie się nas boją bo kiedyś przed niewolą gdy mieliśmy 12 zwoi DNA mieliśmy nieustanny kontakt z tą Pełnią. Dziś nielicznym mistykom na moment udaje się odzyskać ten kontakt [w tym i mnie się udało]. Dlatego rozumiesz, że oni robią wszystko abyśmy nadal byli zniewoleni cierpieniem, złymi emocjami, wojnami, epidemiami .... itd. Stąd m.in. te implanty ?! To wzmaga cierpienie, złe uczucia i złe myśli. Jak sobie radzić ? Robię to prozaicznie. Lekceważę ten dźwięk. Staram się zawsze czuć i myśleć pozytywnie. A gdy i to nie pomaga kładę się i zasypiam natychmiast. Sen leczy. Psychotropy tylko pogarszają te stany bo dodatkowo powodują samobójcze myśli. Implanty trudno wykryć bo jest to technologia 4-tego wymiaru. A nasza technologia jeszcze do tego poziomu nie doszła. Chociaż podobno jest w USA chirurg, który zajmuje się sprawą tych implantów [kiedyś trafiłem na kontakt do niego ale nie spisałem i już ponownie nie odnalazłem kontaktu]. Więcej o naszej niewoli i obecnej drodze ku wyzwoleniu w materiałach dostępnych na moim chomiku i stronie www.przeslanie.com. W pierwszej kolejności polecam 5 wywiad z dr Nerudą. Są tam też projekty 2 moich książek. Damy radę to przetrwać - damy radę - wierz w siebie. Pozdrawiam, życząc Ci aby cierpienia były jak najmniejsze, a Twoja siła wewnętrzna jak największa. Jacek

05-01-2016 07:33 h
ja ( Poland )

ja Mu zawdzięczam moje ogromne pragnienie aby poznać, że Bóg Jest Miłością i w nas mieszka – pragnienie, które się ziściło – i teraz to wiem. Więc gdyby był nawet samym Szatanem z Piekła zawdzięczam Mu wiele bo wszystko – moje poznanie Boga i naszej Jedności z Bogiem – moją odwagę – i moje widzenie totalnej chwały bożej we wszystkim – nawet w tych najciemniejszych typach, którym być może przyjdzie nam stawić zdecydowany i odważny opór !
Tę wersję, że Jezus przeżył ukrzyżowanie i dożył sędziwych lat w Kaszmirze też znam.
Swoje doświadczenie i wiedzę – nawet tę nie do końca moją – przekażę – a Ludzie niech sami wybierają ! Odwaga czy strach – sojusznicy czy wrogowie !
Serdecznie Cię pozdrawiam.
Jacek

Z proj. książki. Przy okazji zapraszam do ściągania pliku projektu książki z Chomika http://chomikuj.pl/mjacek2013/Dokumenty

05-01-2016 07:31 h
ja ( Poland )

jeden list do Przyjaciela.

Witaj Waldku

Strach jest czymś co ludzi paraliżuje w obliczu zagrożenia – i przestają działać – i wpadają w depresję – i się poddają. Wiele razy byłem tego świadkiem jak ludzie wymiękają i zostawiają cię samego na placu boju. O dziwo mnie nigdy strach nie sparaliżował. Tym bardziej teraz odkąd znam Chwałę Ducha Świętego – naszą Chwałę – bo jest w naszych duszach. Dlatego mówię Ci
‘nie bój się’ – bo czuję, że to nie koniec tej rozgrywki bo mrok narasta.
Co do WTC i Smoleńska zapewne masz rację – to były celowe zamachy / wysadzenia – i to nie Islamistów.
Wiem doskonale, że nie wszyscy Plejadianie są dobrzy – jest duża część Renegatów - ta kierowana strachem, która oddała się w moc Imperium Oriona.
Co do Ra i Federacji Galaktycznej wiem, że kierują się miłością – czułem tę wielką miłość - a więc i odwagi nie powinno im braknąć w walce o Ziemię ?!
Sai Baba ? dla jednych Awatar Boga Ojca/Matki dla innych Antychryst. A ja Mu zawdzięczam moje ogromne pragn

27-10-2015 20:10 h
ghgh
www: azael-magic.com

amazing site, we are great

09-05-2015 06:51 h
beat beatkus <at> irysxem <dot> de

Jasność Moich Świętych Dzieł to Moje zbawcze Wezwania do Życia Eucharystycznego [J 6,54]. Ojciec i Ja pragniemy prawdziwych czcicieli, czcicieli, którzy wielbią w duchu i w prawdzie [J 4,23]. Mój Duch Prawdy zstępuje na sam próg waszych domów [J 15,26]. aby przypomnieć wam, że na koniec Nasze Dwa Serca zwyciężą [Ap 11,11]... Przychodzę wskrzesić waszą cześć dla Mojego Najświętszego Serca i dla Niepokalanego Serca waszej Matki... Słuchajcie języka Mojego Najświętszego Serca, języka Mojego Krzyża. Niech wasza wierność Mojemu Najświętszemu Sercu rozkwitnie na nowo. Poświęćcie się wszyscy Mojemu Najświętszemu Sercu oraz Niepokalanemu Sercu waszej Matki [Za 4,3]. Przyjdę do was znowu, Moje małe dzieci; zatem, odwagi, Moi przyjaciele. - Jezus Chrystus ΙΧΘΥΣ Prawdziwe Życie w Bogu - Vassula Ryden 3.03.92 objawienie "Prawdziwe Życie w Bogu" → całość Orędzi w wersji elektronicznej

02-11-2014 13:41 h
ja

Zapraszam do ściągania pliku przygotowywanej książki z Chomika

http://chomikuj.pl/mjacek2013/Dokumenty Pozdrawiam. Jacek

21-10-2014 19:34 h
ja

Dąż do totalnej Jedności ze Stwórcą - Źródłem i ze Stworzeniem - Jesteśmy Ucieleśnieniem Pełni Miłości - ucieleśnieniem Boga

https://drive.google.com/.../0B5f-dpYH.../view...

20-10-2014 18:21 h
ja

Moje doświadczenie Boga

W roku 2000 w grudniu miałem dwa doświadczenia mistyczne. Najpierw w wyniku swoich negatywnych uczuć znalazłem się w Otchłani – czysta nienawiść [świat zniknął, a ta Otchłań mnie wciągała – wezwałem Jezusa i ten stan przeminął]. Po tym doświadczeniu prosiłem o zabranie do Nieba w gorącej modlitwie – i nagle Świat zniknął – ja byłem Pełnią Miłości – ta Pełnia wlewała się we mnie w mego ducha, była cudowna i nieskończona, wiedziałem wszystko i nie czułem czasu [wszystko było wiecznym TERAZ] i umarłbym z cudownej ekstazy więc zacząłem prosić; ‘dość już Panie bo umrę z MIŁOŚCI’ – i stan ten ustał. W 2001 roku na wiosnę tęskniąc za niebem nagle stałem się energią – Światłością [była i światłość i miłość] – stan podobny do Pełni Miłości ale w tym stanie był jeszcze element światła. Miałem wiele pytań – i w sercu szybko otrzymywałem odpowiedź na te pytania. Czułem wyraźnie to co czują inne istoty – również te z wyższych wymiarów – nie było to przyjemne doznanie ponieważ obecnie dominują bardzo negatywne uczucia. Później była walka duchowa – energia usiłowała wzdłuż kręgosłupa przedostać się na czubek głowy ale coś ją blokowało i wypływała kręgami na karku. Nie spałem prawie 1,5 miesiąca lecz walczyłem. Gdy energia w końcu przedostała się na czubek głowy wrócił sen i zakończyła się moja duchowa walka. Później było pytanie z serca; ‘czy zgodzisz się wejść do Piekła ?’. Najpierw się nie zgodziłem, później powiedziałem ‘tak’. Był 11.11.2002 roku. Nagle usłyszałem trzask jakby się dom walił. Świat zniknął, a ja znalazłem się w ciemności. Odczułem, że jest tam wiele duchów, które nienawidzą i boją się silniejszych od siebie. Odczułem moc Pana tej domeny. Zacząłem się z nim zmagać – On wciągał w siebie moją świadomość. Umarłbym i przegrałbym. W ostatniej chwili przypomniałem sobie, że mam walczyć miłosierdziem. Wygenerowałem z siebie Miłosierdzie względem Niego i Siebie. I nagle wyszedłem z ciemności zauważając na koniec przebłyski światła w Ciemności. Badałem sprawę wykorzystując wiedzę z przekazów. Zorientowałem się, że zwiedziłem 7 negatywny i pozytywny poziom gdzie istnieje już tylko uczucie [miłości – nowe niebo, lub nienawiści – otchłań] i zwiedziłem 6 poziom [Światłość – stare niebo i Ciemność – Piekło]. Są to stany ducha. A potem zaczęła się moja walka. Byłem emocjonalnie i psychicznie atakowany przez ciemne moce. W końcu byłem atakowany również cieleśnie. W 2004 roku zacząłem zachęcać duchy aby uciekały z ciemności do Światłości. I zaczęły uciekać – wchodziły we mnie – i odchodziły przez otwartą moją najwyższą czakrę [studiując religie wschodu gdzieś wyczytałem, że takie odsyłanie duchów z ciemności w światłość było doświadczeniem niektórych mistyków]. ............. a więc istnieje nadzieja i dla tych zamkniętych w Piekle - Ciemności ?!

Dwa odmienne zdania:

wobroniewiary pisze:
19 Październik 2014 o 20:44
Dokonałam edycji bzdur, herezji i całej tej „mistycznej” głupoty zalatującej siarką)
Z adresu fb przeczytałam to jedno zdanie i mi wystarczy za wszystkie opisy „mistyczne”
„Też byłem Katolikiem – a teraz też jestem Synem Boga – a nawet wcielonym Bogiem”
Współczuję tych 7 poziomów - ale chyba zniewolenia a nie mistycyzmu
Współczuję oraz zapewniam o modlitwie!
Z Panem Bogiem

http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/…/ks-piotr-gla…/

Moja odpowiedź:

Atakujesz mnie z powodu innej wiary i wiedzy mistycznej – doświadczenia więc odpowiem.

Byłem w Bogu - w Pełni Miłości – w 7-mym niebie [tzw 7 wymiar] = teraz wiem, że Jednym Jesteśmy. Zobaczyłem jak Bóg widzi całe Stworzenie – widzi bez osądzania i potępiania – widzi z Pełnią Miłości i Pełnią Miłosierdzia obejmującą nawet złe Duchy i Potępionych – i to mnie uzdolniło do wejścia do Piekła – w Ciemność i wyrwania z Niej wielu dusz. Zapłaciłem za to prawie śmiercią – to był mój wybór.

Punktujesz mnie, wypunktuję Cię i ja.

1/ Wierzysz, że Bóg osądza i potępia – wierzysz też, że Chrystus też osądza i potępia lub będzie to robił - ja wiem, że tak nie czynią bo tak czynią tylko Ciemne siły – więc to Ty jesteś dla mnie heretykiem.
2/ Wierzysz, że dla Twojego Zbawienia trzeba było okrutnie zamordować Mesjasza ? – ja tak nie wierzę bo mnie Zbawia dziecięca wiara, a nie mord na Mesjaszu. Więc kto tu jest heretykiem i ma ciemny umysł i serce ? I czym zgrzeszyłaś, że tak Cię trzeba Zbawiać ?!
3/ Wierzysz, że zabity Jezus zmartwychwstał – no cóż te bajki o zmartwychwstaniu są znacznie starsze niż Chrześcijaństwo [np. Nomo, Ozyrys, Horus, Kryszna … według tych bajek zabici zmartwychwstali ?]. Ja wierzę, że się rodzimy; z przymusu [gdy dusza tkwi w astralu] lub dobrowolnie [gdy dusza przychodzi z nieba] – że żyjemy – i że umieramy – i że kiedyś osiągniemy też cielesną nieśmiertelność gdy się Chwalebnie Przemienimy – kiedy ? – nie wiem.

No więc różnimy się i wiarą i wiedzą – moja wiedza mistyczna pozwoliła mi poznać Prawdę o Bogu i Człowieku – o Bogu i Stworzeniu - Jednym Jesteśmy. I wiem, że Bóg WSZYSTKICH Pragnie Zbawić – nawet Szatana – nawet złych Kosmitów z Imperium Oriona, okupantów Rasy Ludzkiej. Okupantów, którzy nam mieszają od tysięcy lat – Okupantów, którzy wkrótce ze sfery Ziemi powinni zostać przegnani.

Również zapewniam o modlitwie. Pozdrawiam. Z Bogiem

Jacek

PS

A cytat mojego listu lepiej brzmi w całości; „Też byłem Katolikiem - a teraz też jestem Synem Boga - a nawet wcielonym Bogiem - bo wszyscy i jesteśmy Dziećmi Boga i Jego ucieleśnieniem - ucieleśnieniem Pełni Miłości - bo Pełnię Boga nieskończonego nosimy w swej Duszy - WSZYSCY - znam to bo tego doświadczyłem”.

Drugi pogląd:

VOICE of the LAMBS - GŁOS OWIEC Dziękuję P.Jacku
Jest to bardzo przepastne zwierzenie i doświadczenie , znam podobne opowiadania z książek i dokumentów i raczej są one związane z przeżyciem "życia po życiu"... Bardzo proszę opisać Pana zwykłych kilka dni po tych doświadczeniach - czy to wywarło jakiś wpływ na codzienność ?
Dziękuję bardzo i pozdrawiam, MagdaN.

Mieczysław Jacek Skiba Pani Magdo ! Obecnie moje życie toczy się normalnym torem jak większości ludzi; pracuję dużo, czasami nawet bardzo dużo, jak wielu ludzi mam codzienne zmartwienia i problemy, radości też. Jedyne co się naprawdę zmieniło to moje widzenie Świata i Ludzi - i w ogóle innych Istot - ja w każdym widzę obecnego Chrystusa tak jak nam to nakazywał Jezus widzieć. Przez to moja empatia i szacunek dla innych wzrosły. I z dużą intensywnością odbieram piękno tego Świata [np dziś gdy byliśmy z Żoną w lesie na grzybach - grzybów nie było ale Przyroda - Natura jest nieprawdopodobnie piękna]. Mimo ciemności i cierpień jakich ten Świat doświadcza jest nieprawdopodobnym dziełem. Pozdrawiam. Jacek